Zdania Wakara

Recenzje, eseje, wywiady, sylwetki, varia

Blisko, coraz bliżejFot. Magda Hueckel

Blisko, coraz bliżej

Na marginesie monodramu Agnieszki Przepiórskiej „W maju się nie umiera”

Agnieszka Przepiórska pozostaje sobą, a jednocześnie staje się Barbarą Sadowską, pozwala jej wypełnić siebie, przygarnia jej emocje i najbardziej skrajne uczucia. Jest w niej coś z pani Rollison z „Dziadów” Mickiewicza i coś z Antygony Sofoklesa, która nie zgadza się na dyktat Kreonów o miedzianych czołach, za nic mających łzy wszystkich matek świata. Niewielki spektakl Przepiórskiej wyreżyserowany przez Annę Gryszkównę jest jak msza za osieroconą przez zabójców Grzegorza Przemyka kobietę.

Piosenki o końcu świata?Fot. Karol Budrewicz – T. Modrzejewskiej

Piosenki o końcu świata?

Na marginesie spektaklu „Wodewil Liegnitz” w Teatrze Modrzejewskiej w Legnicy

W upiornie śmiesznym, a chwilami dotkliwie przerażającym, granym z przytupem, że aż iskry lecą musicalu Łukasza Czuja „Wodewil Liegnitz albo ostatnia noc Republiki Weimarskiej” władza chce zamykać teatr, świat brunatnieje, rzekomi przyjaciele mogą okazać się zdrajcami. Zabawa jest na fest, tyle że przedstawienie niebezpiecznie bliskie rzeczywistości. Nie ma zgody na to, że widziałem w niedzielę ostatni na nie wiem jak długo spektakl legnickiej Drużyny Modrzejewskiej. Nie ma.

Próba skromnościFot. Magda Hueckel.

Próba skromności

„Pewnego długiego dnia”, reżyseria Luk Perceval, Narodowy Stary Teatr w Krakowie

Powrócił Luk Perceval. W repertuarze Narodowego Starego Teatru ciągle są „3siostry” według Antoniego Czechowa, teraz pojawia się Eugene O’Neill. Tyle że „Pewnego długiego dnia” to inny niż dotąd teatr Percevala. Nie znam przedstawienia, w którym do tego stopnia wygasiłby machinę inscenizacji, bez reszty skupiony na fenomenalnych artystach Starego. Roman Garncarczyk jest wstrząsający, Małgorzata Zawadzka gra rolę wielu sezonów, dotykając innego niż zwyczajny stanu scenicznej obecności. Bez miłości do aktorów i potrzeby bycia z nimi i z nami najbliżej, taki jak ten spektakl byłby niemożliwy.

Pogodna apokalipsaFot. Maurycy Stankiewicz

Pogodna apokalipsa

„Przemiana”, reżyseria Grzegorz Jaremko, Nowy Teatr w Warszawie

To nie jest wcale szczególnie skomplikowane przedstawienie. Wykorzystuje ogromną przestrzeń hali Nowego Teatru w Warszawie, mnoży cytaty z Kafki, Chaplina, dzieł współczesnych klasyków z Krzysztofem Warlikowskim na czele, ale przesłanie ma zaskakująco proste. Zamiast każdego dnia kulić się ze strachu przed opresyjnym światem, warto przez chwilę pożyć, choćby w pancerzu robaka. „Przemiana” Grzegorza Jaremki pokazuje, jak blisko od rozpaczy do śmiechu. I daje serię świetnych ról, z Samsą Bartosza Bieleni na czele.

Hymn o miłościFot. Przemysław Jendroska

Hymn o miłości

Notatki przy otwieraniu drzwi – cześć siódma

„Przełamując fale” w katowickim Teatrze Śląskim to przeniesienie znanej z filmu Larsa von Triera opowieści w wymiar najbardziej intymny. Aleksandra Przybył i Dariusz Chojnacki są na wyciągnięcie ręki, jeden krok i moglibyśmy ich dotknąć. Tworzą wspaniały, czuły na siebie duet, ale to ją zapamiętałem ze spektaklu Justyny Łagowskiej najbardziej. Bess Aleksandry Przybył ma w sobie wszystkie emocje – oddanie i bunt, bezbronność i determinację. Ta dziewczyna cała jest miłością.

Skakajka albo uśmiech Krzysztofa GlobiszaFot. Kino Świat

Skakajka albo uśmiech Krzysztofa Globisza

Notatki przy otwieraniu drzwi – część szósta

To dobrze, że film Artura Barona Więcka „Prawdziwe życie aniołów” pojawił się na katowickim festiwalu OPEN THE DOOR. Dobrze, bo to festiwal teatralny, a walczący o powrót do jak największej sprawności Krzysztof Globisz cały jest teatrem – teraz może nawet bardziej niż wcześniej. I dobrze, bo to wspaniała opowieść o pasji życia, która miłością, wiarą i determinacją może skruszyć każdy mur z pozoru nie do ruszenia.

Krytyk teatralny, dziennikarz, publicysta, selekcjoner festiwali teatralnych, wykładowca.

Media społecznościowe