Zdania Wakara

Recenzje, eseje, wywiady, sylwetki, varia

Szczury i bogowieFot. Natalia Kabanow

Szczury i bogowie

„Ostatnie dni Eleny i Nicolae Ceauşescu”, reżyseria Wojciech Faruga, Teatr Polski w Bydgoszczy

Gdyby nie dosięgła ich sprawiedliwa zemsta tłumu rebeliantów, zapewne zżarłyby ich w końcu wygłodniałe szczury. Autorka dramatu Julia Holewińska wraz z reżyserem Wojciechem Farugą komponują na niewielkiej scenie Teatru Polskiego w Bydgoszczy requiem dla skarlałej dyktatury, elegię na śmierć tyranów. Wspaniała w roli Eleny Małgorzata Witkowska daje studium lady Makbet z bukaresztańskiego powiatu. Całe zaś przedstawienie, choć mocno udokumentowane, gdy idzie o rumuńskie realia, czyta się jako wielką metaforę. I od tej perspektywy ciarki przechodzą po plecach.

Skrwawione ziemieFot. UIP

Skrwawione ziemie

Na marginesie filmu „Czas krwawego księżyca” w reżyserii Martina Scorsese

Choć to nie miejsce na listy przebojów, powiem od razu, że „Czas krwawego księżyca” uważam za najlepszy film Martina Scorsese od lat co najmniej dwudziestu. Spełnione zostają wszystkie obietnice – otrzymujemy wielką epopeję o grzechu założycielskim Ameryki opowiedzianą w rytm gangsterskiej ballady, w wymiarze bardziej intymnym historię o faustycznym rdzeniu,  no i zapierające dech role Lily Gladstone, Leonardo DiCaprio i Roberta DeNiro. Na koniec zaś ocieram oczy, bo Scorsese zmywa krew z hipnotycznych kadrów i zostawia nas z samym wzruszeniem.

Nie będziemy pisać manifestówFot. Jacek Martini-Kielan

Nie będziemy pisać manifestów

Rozmowa z Joanną Nowak i Marią Spiss, dyrektorką i konsultantką artystyczną Teatru Fredry w Gnieźnie

Nie będziemy pisać manifestów, formułować haseł, mających oddać linię tego miejsca. Bliski jest nam teatr opowieści, ale liczy się przede wszystkim TEATR. Nie wykład, nie manifest, nie panel dyskusyjny, tylko teatr. Metody dochodzenia do celu są dowolne, ale celem jest teatr – mówią Joanna Nowak i Maria Spiss, dyrektorka i konsultantka artystyczna Teatru Fredry w Gnieźnie.

Idź i patrzFot. Agata Kubis

Idź i patrz

Na marginesie filmu „Zielona granica” w reżyserii Agnieszki Holland

W najlepszym od lat swoim filmie Agnieszka Holland pyta, jak pozostać człowiekiem nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. „Zielona granica” nie jest obrazem tworzonym na czyjekolwiek zamówienie. Nie pomija żadnego z wątków, jakie doprowadziły do kryzysu na przejściu między Polską a Białorusią. Jasno mówi, że lekarstwem na bezradność systemu i złą wolę państw może być tylko ludzka przyzwoitość. Właśnie opowieść o dojrzewaniu do dobra ściska za gardło najmocniej.

Po dzikiej stronieFot. Jakub Wittchen

Po dzikiej stronie

„Sen nocy letniej”, reżyseria Jan Klata, Teatr Nowy w Poznaniu

Nie ma mowy o sympatycznej komedyjce o miłości z radośnie pląsającymi elfami i wiarą w dobrą moc czarów. „Sen nocy letniej” w poznańskim Teatrze Nowym to przedstawienie bezkompromisowe, Jana Klaty kolejna gra o wszystko. Zamiast beztroskiej zabawy wchodzimy w lepką marę, z niczego rodzi się tu przemoc, a mężczyźni dogłębnie nienawidzą kobiet. Śmiech? W fenomenalnie przez zespół Nowego zagranym spektaklu jest, wybrzmiewa histerycznie, aby pomóc ten świat wytrzymać.

Ostre cięciaFot. Krafft Angerer

Ostre cięcia

Wakar w Weimarze – na marginesie spektaklu „Dantons Tod Reloaded” z Thalia Theather w Hamburgu

To zupełnie świeże przedstawienie, podczas Kunstfest w Weimarze pokazano je po raz pierwszy. Irański reżyser Amir Reza Koohestani i współpracująca z nim dramaturżka Mahin Sadri przepisują klasyczny dramat Georga Büchnera, przenosząc akcję z czasu Rewolucji Francuskiej we współczesność. W sterylnej scenografii teatru w teatrze opowiadają o piekle dzisiejszego wykluczenia, osadzając akcję w ogarniętym zamieszkami Paryżu, a częścią historii czyniąc doświadczenie kobiet w swoim kraju. Siłę oskarżenia wzmacnia mocne, chirurgicznie precyzyjne aktorstwo młodego zespołu Thalii.

Krytyk teatralny, dziennikarz, publicysta, selekcjoner festiwali teatralnych, wykładowca.

Media społecznościowe