65. Kaliskie Spotkania Teatralne – dzień piąty
Kalisz często bywa miejscem, gdzie przedstawienia zyskują nowy oddech, można zobaczyć je w nieco innym wymiarze. „Czekając na Godota” Samuela Becketta wyreżyserowane przez Piotra Cieplaka w warszawskim Teatrze Narodowym po premierze potraktowałem bez szczególnych emocji, a tu odniosłem wrażenie, że nabrało siły i pomógł mu mocniejszy komiczny akcent, podkreślający, iż klasyczny tekst można czytać niczym farsę ludzkiego losu. A chwilę wcześniej – dzięki Beacie Niedzieli – przekonałem się, że „Solaris” Lema nadaje się na monodram i sprawdza jako medytacja o podróży w głąb siebie.
