Zdania Wakara

Recenzje, eseje, wywiady, sylwetki, varia

Punkt odniesieniaAutor: Artūrs Pavlovs

Punkt odniesienia

„Rohtko”, reżyseria Łukasz Twarkowski, Dailes Teãtris w Rydze i Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu

Gdyby spektakl Łukasza Twarkowskiego w ubiegłym sezonie pokazany został w Opolu szerszej widowni, niechybnie zdominowałby wszelkie rankingi. Co się odwlecze, to nie uciecze. „Rohtko” okazał się największym wydarzeniem festiwalu Boska Komedia, ustanawiając dla polskiego teatru miarę nie do przeskoczenia. To gigantyczna, naładowana technologią inscenizacja, która nie gubi z oczu bohaterów, dając widowni intymny z nimi kontakt. Arcydzieło wytyczające nowe języki teatru.

Pobyć z Jandąautor Robert Jaworski.

Pobyć z Jandą

„My Way”, monolog Krystyny Jandy, Teatr Polonia w Warszawie

Krystyna Janda nazywa „My Way” monologiem. Na 70. urodziny napisała dla siebie niemały tekst, wspomina wczesne lata, bliskich, początki w zawodzie, artystów, którzy ją ukształtowali. Mnoży anegdoty, rzuca autoironiczne pointy. Jest w tym oczyszczający śmiech na przekór światu, a na koniec znaczące zawieszenie głosu, gdy aktorka zdecydowanie zmienia ton. Właśnie to każe zobaczyć w spektaklu coś znacznie więcej niż okolicznościowe show – mocną deklarację wierności sobie.

(Nie)łatwe rzeczyfot. Łukasz Pepol

(Nie)łatwe rzeczy

„Łatwe rzeczy” w reżyserii Anny Karasińskiej jednogłośną decyzją międzynarodowego jury wygrały festiwal Boska Komedia w Krakowie. Maleńki spektakl z Olsztyna wzruszył oceniających, którzy na polski teatr patrzą z zewnątrz, nie znają naszego tutejszego światka, wzajemnych zależności, walk o słuszne sprawy, mniej ich interesuje roztrząsanie palących, ale tylko dla nas problemów.

Filip Mosz z Łaźni Nowejfot. Klaudyna Schubert

Filip Mosz z Łaźni Nowej

"Strach i nędza 2022", reżyseria Bartosz Szydłowski, Teatr Łaźnia Nowa w Krakowie

W spektaklu „Strach i nędza 2022” Bartosz Szydłowski porzuca wielkie opowieści znane z „Konformisty 2029”, „Hamleta” i „Śniegu”, by w geście bezwstydnej, może chwilami terapeutycznej szczerości skierować uwagę na samego siebie. Tyle że nie jest to teatr autotematyczny, skoro w historii twórcy z Nowej Huty przejrzeć się może środowisko artystyczne, a i ja sam odnajdę tu coś z własnego doświadczenia.

Peszkowie. Opowieść o miłościFoto: Dawid Grzelak Charakteryzacja: Ali Kosoian-Koźbielska Kostiumy: Sebastian Tokarczyk Asystent: Dominik Nowak

Peszkowie. Opowieść o miłości

Maria Peszek "Nakurwiam zen", Marginesy, Warszawa 2022

Trudno się pisze o tej książce, bo w gruncie rzeczy jest o wszystkim i każdy opis będzie zubożeniem. Nie ma najmniejszego sensu wpychać jej do jakiejś szufladki, porównywać ze wspomnieniami innych aktorów czy muzyków. Można  brać ją w całości albo smakować fragmenty. Peszkowie ustanawiają tu dla siebie własną, niepowtarzalną miarę.

1989Fot. Bartek Barczyk

1989

Zróbmy szum, czyli „1989” z krakowskiego Teatru Słowackiego i Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego 

„1989” powstałe w koprodukcji Teatru Słowackiego w Krakowie i Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego buduje prawdziwą wspólnotę, a tego najbardziej dziś potrzebujemy. I dlatego właśnie ma nieporównanie większe znaczenie, zdecydowanie potężniejszy potencjał rewolucyjny niż spektakularne, ale adresowane przez przekonanych do przekonanych złote performanse.

Krytyk teatralny, dziennikarz, publicysta, selekcjoner festiwali teatralnych, wykładowca.

Media społecznościowe