„Pewnego długiego dnia”, reżyseria Luk Perceval, Narodowy Stary Teatr w Krakowie
Powrócił Luk Perceval. W repertuarze Narodowego Starego Teatru ciągle są „3siostry” według Antoniego Czechowa, teraz pojawia się Eugene O’Neill. Tyle że „Pewnego długiego dnia” to inny niż dotąd teatr Percevala. Nie znam przedstawienia, w którym do tego stopnia wygasiłby machinę inscenizacji, bez reszty skupiony na fenomenalnych artystach Starego. Roman Garncarczyk jest wstrząsający, Małgorzata Zawadzka gra rolę wielu sezonów, dotykając innego niż zwyczajny stanu scenicznej obecności. Bez miłości do aktorów i potrzeby bycia z nimi i z nami najbliżej, taki jak ten spektakl byłby niemożliwy.
